Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warszafski deszcz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warszafski deszcz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 czerwca 2009

Pada deszcz! "Powrócifszy..."



Nawet nie będę się ośmieszał i nie będę pisał kim są członkowie Warszafskiego Deszczu, bo WFD to prawdziwa legenda! 6 czerwiec 2009 roku to chyba jeden z najlepszych dni dla polskiego rapu. Tego dnia premierę swą ma miał krążek "Powrócifszy...". "Powrócifszy..." to powrót nie tylko WFD na scenę, lecz także powrót do starych czasów, a sam tytuł płyty jest nawiązaniem do tytułu debiutanckiego krążka "Nastukafszy...". Jedynymi gośćmi są członkowie Metropolii, którzy gościli na debiutanckim krążku WFD, a także swojego głosu użyczyła Seta - najnowszy nabytek Wielkie Joł. Tyle tytułem wstępu, przejdźmy do samej muzyki, bo to ona gra tu pierwsze skrzypce.
Płyta składa się z 18 pełnych numerów, w które zostały wkomponowane skity, fajne i śmieszne. Trzy kawałki mieliśmy przyjemność sprawdzić przed ukazaniem się całego materiału, mowa o "Dekada" (ostatecznie trafił ten numer na płytę odmieniony, bardziej dopracowany), "Już Od '99 Płynę" oraz "Tak Się Robi Hip-Hop". Nie chciałbym mówić o każdym kawałku osobno, chociaż na to zasługują, lecz objętość recenzji byłaby nie do przeczytania. Także powiem najpierw o tym co mnie najbardziej jara na płycie.
Zdecydowanie dla mnie najlepszy kawałkiem na "Powrócifszy..." jest klipowy singiel "Już Od '99 Płynę" do którego w wersji na CD został dograny skit-intro na początku kawałka, a sam numer ma wielką moc, naprawdę świetny singiel wybrali. "Już Od '99 Płynę" ma jeden mały minus, o czym dalej. "Tak Się Robi Hip-Hop" na bicie Kix'a to też istna bomba, jeden z faworytów, który naprawdę roznosi, gdy volume da się w górę. No i na pewno jednym z największych plusów płyty jest kawałek o sprzętach do odtwarzania muzyki z podsumowującym refrenem, mówię o "Weż To Kurwa Pogłośnij", gdzie produkcyjnie O.S.T.R. mnie zniszczył, bit jest tak oryginalny, a zarazem klasyczny, że złapałem się za głowę za pierwszym razem, gdy odpaliłem ten kawałek - weź to kurwa pogłośnij, nie istotne jaki to nośnik! W tytułach, tekstach, tematyce numerów znajdziemy wiele nawiązań do starszych nagrać jak np. "Świat Zwariował W 33 Lata" czy "Czas Nas Zmienił Chłopaki", co dla typa, takiego jak ja, który uważa "Nastukafszy..." klasyką gatunku jest ogromnym plusem. Powrót do przeszłości, tej zajebistej przeszłości.
Gdyby nie mówić o pojedynczych kawałkach, a ogólnych plusach tej płyty to na pewno na wyróżnienie zasługuje strona muzyczna "Powrócifszy...". Na krążku mamy kilku producentów. Jako pierwszy pod lupę idzie Sir Michu, który zrobił dwa bity - jeden mega klasyczny, a drugi wyluzowany, imprezowy. Występ Kixnare'a na płycie Warszafskiego Deszczu to na pewno wielkie wyróżnienie dla tego producenta, a szczególnie, że wybrano jego trzy produkcje - według mnie dwie przyzwoite, a jeden bit to bomba! Erio także dał trzy bit, fajne bity, szczególnie do "W Miedzyczasie". Matheo swoimi dwoma bitami pokazał, że jest producentem wszechstronnie uzdolnionym, który potrafi klepać klasyczne, zajebiste, bity. Jeden wyluzowany bit zrobił Kanye West... to znaczy ten no... DJ Steez - konkretnie! O.S.T.R. także jest autorem jednego bitu, ale za to jakiego! Tedi Ted na pewno zarzucił jeden z lepszych bitów, gdzie panuje klimat oldskulowy, mega luz, jazz, mocny bęben. Luxon'a zostawiłem na koniec, bo jego aż cztery bity znalazły się na płycie, może nie są to dla mnie najlepsze bity, lecz są fajne, oryginalne i bujają moją głową, szczególnie bit pod "Więcej Ruchów". To tyle o producentach, trochę się rozpisałem, ale produkcja zasługuje na wyróżnienie.
Płyta nie jest idealna, ma swoje słabsze strony. Jak wspomniałem powyżej "Już Od '99 Płynę" ma minus, a tym minusem jest sama końcówka numeru, gdyż ostatnie półtora minuty to zloopowany skrecz, co jest męczące i średnio-znośne, muszę robić 'skip', gdy koniec numeru się zbliża. Gorszym numerem jest dla mnie "Robi Się Przester", ponieważ w ogóle nie siada mi za ciężki dla mnie klimat, Tede to nie Lil' Fame, a Numer Raz to nie Billy Danze. Innym kawałkiem, który mi nie siada to "Kolejny Rajd (Tu I Tam)" - imprezowy joint, ale nie pasuje mi on do "Powrócifszy...", przypomina on mi strasznie "Nasze Jest To Mielno". Na pewno z czasem wyłapię więcej minusów i do czegoś będę mógł się przyczepić, lecz na chwilę obecną tak to wygląda.
Płyta jest wydana przyzwoicie, bez fajerwerków, standardowo - książeczka kilkustronicowa z pozdrowieniami oraz starymi zdjęciami Numera i TDF'a. Zastanawia mnie czemu na tylnej okładce zapomnieli o dwóch kawałkach. Co do samego projektu okładki to bardzo mi się podoba.
Podsumowując można powiedzieć, że płyta jest bardzo dobrym nawiązaniem do starych czasów tematycznie, jak i muzycznie, lecz nie jest monotematyczna, gdyż "Powrócifszy..." jest zróżnicowanym krążkiem, gdzie znajdziemy numery bardziej wyluzowane, surowe, klasyczne, a nawet imprezowe. Producenci, jak pisałem, spisali się na dziesiątkę, dobra selekcja, ponieważ z puli 100 bitów zostało wybrane właśnie tych 18 bitów. Bardzo mocna pozycja, na pewno "Powrócifszy..." znajdzie się w czołówce płyt rapowych w 2009 roku, a u mnie na głośnikach będzie często gościć. Trzymam też Tedego i Numera za słowa, które możemy usłyszeć na koniec kawałka "I Co Teraz?" - kolejna cisza przed burzą! oby! WFD ciągle pada!

Tracklista:
1. Już Od '99 Ołynę
2. Tak Się Robi Hip-Hop
3. Czas Nas Zmienił Chłopaki (Gościnnie: Metropolia)
4. Więcej Ruchów
5. W Międzyczasie
6. Leniwy Dzień
7. WuWua
8. Czuję Się Lepiej
9. Weź To Kurwa Pogłośnij
10. Świat Zwariował W 33 Lata (Śpiew: Seta)
11. Zawsze Spoko (Śpiew: Seta)
12. Robi Się Przester
13. Mógłby Być Już Piątek
14. Na Kolana
15. Kolejny Rajd, (Tu I Tam) (Śpiew: Seta)
16. I Co Teraz?
17. Dekada



Mały bonus: "H.W.D.Piratom":

wtorek, 14 kwietnia 2009

Legenda powraca!

Znowu pada... Będzie krótko. Brak słów - jaram się i oddaje respekt.

"Pachnie deszczem, na reszcie czuć go w powietrzu - to oznacza nieszczęście dla niektórych koleżków"

Premiera "Powrócifszy" 6. czerwiec!

Teledysk do "Od '99 Płynę":





piątek, 13 marca 2009

Warszafski Deszcz ciagle pada.

Wczoraj wieczorem znalazłem przypadkowo filmik z youtube.com, w którym możemy usłyszeć nieznane zwroty Numera i Tedego - WFD. Mega się jaram, mimo, że to tylko kilka sekund, ale jak zajebistych i mocnych! Dziś widziałem, że zapodali ten filmik jako news na portalu Hip-Hop.pl, nie będę gorszy - poświęcam posta na te zajebiste 60 sekund!
Co to jest? Nikt nie ma pojęcia.

WFD! WFD! WFD! To jest klimat...


wtorek, 6 stycznia 2009

Warszafski Deszcz pada już 10 lat !



Może lepiej zacytuję, ponieważ te słowa wyjaśniają wszystko i w stu procentach się z nimi zgadzam:

"10 lat temu ukazał się album, który na zawsze zmienił oblicze polskiego rapu - pierwsza płyta formacji Warszafski Deszcz zatytułowana "Nastukafszy" została wydana dokładnie 5 stycznia 1999 roku.

Przez wielu uważana za kultową, przez wielu za obowiązkową, bez wątpienia jest jedną z najlepszych pozycji polskojęzycznych, które kiedykolwiek zostały nagrane. Teraz po 10 latach Warszafski Deszcz ciągle pada! Z okazji dziesięciolecia w Wielkie Joł Studio powstał najnowszy kawałek WFD zatytułowany "Dekada".

Tede i Numer Raz po raz kolejny udowodnili, że nie bez powodu Warszafski Deszcz jest jednym z najbardziej kultowych zespołów Hip-Hopowych w Polsce."

Ja dodam od siebie tyle, że WFD i ich cała twórczość to dla mnie pie...olony klasyk! Setki przesłuchań "Nastukafszy" oraz wielka radość i zaskoczenia gdy ukazuje się drugi album pt. "Reminiscenecje" (5 styczeń 2007 r.). Po dziesięciu latach Tede i Numer Raz wypuszczają nowy numer "Dekada", który ma w sobie ten stary, zajebisty, klimat i to jest to. Jaram się tym numerem niesamowicie! Gdyby (ale to chyba tylko gdybanie, niestety) ukazał się kolejny wspólny krążek Tedego i Numera jako Warszafski Deszcz to byłbym w siódmym niebie... a może jednak kiedyś się ukaże, kto wie...

Tym czasem zapraszam do przesłuchania jubileuszowego kawałka:

niedziela, 26 października 2008

Człowiek legenda?

Nagły Atak Spawacza, Born Juices, DJ 600V, Slums Attack, Wzgórze Ya-Pa-3, Warszafski Deszcz, ZIP Skład, JedenSiedem, Płomień 81, PWRD, WSP, V.E.T.O., Pęku, Igor, Proceente, Tymi i Żółty... co ich wszystkich łączy? Łączy ich to na pewno, że każdy z nich robi rap, ale nie tylko, bo także legendarna już wytwórnia RRX (wcześniej PH Kopalnia - PH skrót od PoloHurt - w tej wytwórni zostało wydane został kilka płyt punkowskich, a także rapowych). Mówi Wam coś Krzysztof Kozak? Pewnie tak. Ja zanim się zabrałem do napisania tego posta wiele przejrzałem i przeczytałem, żeby przybliżyć Wam jak najlepiej kim był sam właściciel tej wytwórni. No właśnie - Krzysiu, kim był, kim jest? Krzysztof Kozak, znany także jako KNT, Cosa Nostra, był szefem RRX i wydawcą płyt legend, może nie wszystkich - dla mnie - ale sporej części.
Do końca nie wiadomo, co było pierwszym wydawnictwem RRX. Zacytuję wypowiedź z forum Ślizgu użytkownika Radas:
"
Natomiast pierwszą płytą RRX był pierwszy album Slums Attack, wydany na kompakcie rok później niż kaseta, aczkolwiek wyszedł on bez okładki i nie był w oficjalnej sprzedaży, oznaczenie RRX 01"
Wychodzi na to, że pierwszym oficjalnym wydawnictwem RRX była płyta
"Psychoderyna '97" N.A.S. w 1996 roku. W jednym z wywiadów z KNT przeczytałem, że to Kozak wydał pierwszego polskiego winyla hip-hopowego (raczej Kozak przekolorował, bo słyszałem, że pierwszy był Liroy, wydając, w 1996 roku, "Bafangoo! Cz. 1", cytując Druha Sławka "Drugi album Liroya, i zarazem pierwszy polski winyl hip hopowy!") - składankę "Wspólna Scena" (1997 rok).
Fazi z Nagłego Ataku Spawacza i KNT (z lewej):

Jest on postacią na pewno kontrowersyjną, udziela się medialnie, jego wypowiedzi w wywiadach są powiedzmy nie przychylne niektórym osobom, jest szczery do bólu. Jakość wydawanych płyt (mam na myśli tutaj wydawanie CD i kaset, bo wtedy kasety były bardzo popularne) też nie była zadawalająca - błędy w książeczkach (literówki, zmienione tytuły numerów), jakość dźwięku (mix, mastering) był słaby, ale mimo tego wszystkiego albumy sprzedawały się bardzo dobrze! Sama osoba KNT była często krytykowana, był dissowany przez raperów, których sam wydał. Dlaczego? Kozanostra był był nie słowny, niezbyt nadawał się do showbiznesu w tamtych czasach, niejednego rapera wyrolował na hajs - nie płacił tantiemów za płyty artystom, odchodzili od niego. Chociaż mimo tego wszystkiego, patrząc z perspektywy czasu i jak to teraz wygląda, raperzy Ci (m.in.
Peja, Tede, Borixon, PIH i tak dalej... i tak dalej...) powinni być wdzięczni Kozakowi za to, że dał im możliwość nagrywki i wydania płyt, wypromowania ich dzięki temu, bo dziś stanowią oni polską czołówkę sceny rapowej. Co do konfliktów to np. Kozak dał kawałek Tedego "Lubie Wyluzować Się Z Chłopakami" śmiesznej gazetce dla nastolatek "Popcorn", gdzie ukazała się płyta z tym, i nie tylko, kawałkiem. Jak sam zobaczyłem tą płytę to nie mogłem uwieżyć, że się sprzedali do takiego pisemka, ale okazało się, że to nie tak, że oni sami, bo o tym zadecydował 'wydawca'. Tede pozwał "Popcorn" o bezprawne wykorzystanie utworu. Chyba najbardziej znany jest konflikt - Peja kontra KNT.

Peja nie wspomina za bardzo miło współpracy z KNT. Na temat ich współpracy i co myśli o Kozaku powiedział w dwóch numerach - "Być Nie Mieć" (z solówki "Na Legalu?"), a także w drugiej części tego numeru "Być Nie Mieć 2" (z płyty Ski Skład "Wspólne Zadanie", na tym samym bicie co "Na Legalu?"; na trackliście płyty dopisane jest "Feat. KNT" - na początku numeru i na końcu jest wklejone nagranie Kozaka z automatycznej sekretarki). Jak jestem przy Tede i Peji to uważam, że ważnym spotkaniem było spotkanie trójki - KNT, Peji i Tedego - w programi CNE i WSZ "Rap Pakamera" na MTV. Tematem odcinka był "Mój wydawca jest złodziejem". Zapraszam do oglądnięcia tego:



Ciekawym dissem na Krzysztofa Kozaka jest ponad trzy minutowy skit-piosenka
V.E.T.O. "Stary Hawaj - Skit" , gdzie wyśmiewają Krzysia. Sam KNT powiedział w wywiadzie: "Gorzej byłoby, gdyby światło dzienne ujrzał kawałek "Stary Hawaj mocno śpi". Jest to kawałek o mnie, w wykonaniu Borixona, Pęka, Radoskóra, pisany z perspektywy piwnicy, dissujący pierwsze i drugie piętro domu.", ale jednak ten kawałek się ukazał i jest na płycie V.E.T.O. "Do 3 Razy Sztuka" z 2004 roku.
Pan wydawca nie stronił od ćpania i chlania, znany był z tego. Jak sam mówił, że "
w składzie Flahaha można było nie pić trzy dni w miesiącu. W tym składzie byłem ja (Kozak), Borixon i Pihu, razem piliśmy codziennie". Od razu z tymi słowami przypomniał mi się pewien znany bardzo filmik ze studia i drugi zatytuowany "Koks już posypany":




Albo wypowiedź z 2003 roku: "
Kiedys potrafiłem z Tedem wachac przez osiem miesięcy codziennie koks, palić jointy i pić wódke za płyte "Nastukafszy". Przepierdoliłem wtedy sumę porównywalna do wartosci kawalerki w Warszawie." Obecnie mówi, że to stare czasy i nie tyka ciężkich narkotyków, a wypić czasem każdy lubi. PIH powiedział kiedyś tak "Z Kozakiem to było dobrze dopóki człowiek ten nie trzeźwiał, bo inaczej wtedy zaczynały się kłopoty", a sam rozmawiając z nim o RRX, spytałem o koncerty, to PIH powiedział, że podczas wydawania pierwszy solówek u Kozaka zagrał 7 koncertów, wiadomo to bardzo marny wynik, zamiast dostawać hajs za koncert, PIH dostawał hajs od Krzyśka i mieli melanż co weekend. Jego działalność można podzielić na wiele etapów i współpraca z różnymi artystami to osobny temat. Krzysztof miał wiele pomysłów, kasety VHS, filmy, różne wydawnictwa, lecz większość to tylko wymysł jego wyobraźni i nie doszło do skutku. Współpracował także z Camey'em - "Razem z Camey'em jako Wielka Fuzja czyli połączone siły RRX DESANT i Camey Studio wypuszczamy nową płytę Boriksona pod tytułem "Mam Pięć Gram"."
Co do samych płyt wydanych przez Cosa Nostrę wystarczy spojrzeć na listę RRX. Jeśli o mnie chodzi to ja uważam, że na tej liście znajdują się takie płyty, które uważam dzisiaj za wielkie klasyki -
WFD "Nastukfaszy", Tede "S.P.O.R.T.", producenckie płyty Volta, ZIP Skład "Chleb Powszedni" i wiele innych płyt! Klasyki, jeszcze raz klasyki!
KNT udzielał się też na mikrofonie jako
szalony freestylowiec! Szybki Szmal umieścili na "Mixtape" diss na Camey'a "Frajer", gdzie dali szalony freestyle KNT. Na nieoficjalnym składaku, który sam nie wiem jakim sposobem znalazł się na necie, "Gib Gibon Skład - Fiodor i Borys" Tedego i Borixona, znalazł się kawałek "Freestyle W Radiostacji", gdzie jest freestyle Kozaka i MC 3D. Co do Szybkiego Szmalu, to muszę wspomnieć o tym, że Kali i Proceente z tego składu mieli przyjemność/nie przyjemność współpracować z Kozakiem. O Proceente przeczytasz niżej, a co do Kaliego to Kozanostra miał go wydać, lecz na 'miał' się skończyło, a Kali wydał płytę "2002-2004" w Rap-In Records, ciekawostką jest to, że w kawałku z tej płyty - "Bomby" - jest Kozak, który stanowi tak jakby wstęp numeru. Jak już jestem o kawałkach związanych z RRX to małym tribute, jeśli można tak to nazwać, był kawałek Borixona "BRX Z RRX" (płyta "Kolejna Część", 2001 RRX). Na mixtape'ie Borixona "Kielce Sie Palom Volum Na Full" znajduje jest skit "Skit - Pozdro Dla KNT".
Na zdjęciu
Wzgórze Ya-Pa-3 oraz sam szef RRX:

Po upadku kolosa Krzysztof chciał podnieść się na nogi i w 2004 roku postanowił wydawać ponownie. Dwie płyty - Tymi i Żółty oraz
Proceente. Proceente, wg mnie dobry raper z Warszawy, z lekką wadą wymowy, znany obecnie z licznego składu Szybki Szmal i duetu z Emazetem (wydali wspólną EPkę, a także nie dawno legalną "Jedyneczkę" btw. bardzo dobry album). Procent w 2004 wydał "Znaki Zapytania" (płytka śmiga na Allegro po ok. 10 PLN), nie jest to mistrzowska płyta, ale nie jest także najgorsza, lecz promocja była bardzo mierna. Sam %eente o współpracy mówił tak - "tam może jednego puntku umowy nie złamał". KNT pokazywał swoją niesłowność. Tymi i Żółty, z tego duetu znany dla mnie był bardziej Tymi, bo on współtworzył z PIHem klasyczne już JedenSiedem (prędzej wydał ich płytę Kozak - "Wielka Niewiadoma"), ale "Znamię Doskonałości" wg mnie jest bardo słabym albumem. Krzysztofowi nie udało się już nigdy odbudować potęgi starego RRX.
Obecnie nie wiem co z nim się dzieje, ale podobno kolorowo aż tak nie żyję, śmiano się z niego, że działa w podziemiu - sprzedaje płyty w przejściu pod ulicą, czy na dworcu. Podsumowując jego działalność to dla mnie jest legendą i wielki szacunek, ale spierdzielił to, doprowadził RRX do bankurctwa. Nie miał dobrej głowy do biznesu, za dużo pisał bajek, a miał jednych z najlepszych raperów w Polsce, mógłby dalej z nimi współpracować, trzepać wielki hajs i mięć największą wytwórnie rapową!
Ciekawostką jest to, że została nagrana druga płyta
Warszafskiego Deszczu (DJ Mario, Tede, Numer Raz), którą KNT posiadał (mówił o tym w wywiadach, a Tede nie zaprzeczał temu), miał do niej prawa, sam już z czasem nie wierzyłem, że ta płyta istnieje lecz miałem nadzieje, że się ukaże. Na początku 2007 roku Tede i Numer Raz bez zgody Kozaka umieścili "Reminiscencje" za darmo w Internecie, byłem wniebowzięty. Na płycie znajdują się stare numery, tylko jeden kawałek jest nowy "Pro Publico Bono".
Dodam kolejną ciekawostkę, wiadomość z końca 2006 roku:
Niejaki
Andrzej Żuromski wykupił katalog RRX i część katalogu Mila - "Zakupiłem w sumie ponad 60 tytułów, z czego 20 to same klasyki.". I tak nakładem Terror Muzik/Camey Studio w kiczowatej formie ukazały się reedycje pod nazwą "Historia Polskiego Hip-Hop'u CD" (był to czteropak płyt, niska cena, bo ok. 35 złotych za paczkę) bardzo dobrych płyt, lecz dla prawdziwego kolekcjonera płyt mają one znikomą wartość - w cenie za to są płyty z oryginalnego pierwszego wydania RRX, często na aukcjach na Allegro osiągają one spore sumy.
Zdjęcie pochodzi z końca 2007 roku. Na zdjęciu
BRX, KNT i PIH:


Wypowiedzi nt. Kozaka:
Flinstone, znany dziennikarz nieistniejącego już magazynu "Ślizg" (zostało tylko po nim forum, resztki serwisu slizg.eu, które przerodziło się nie tak dawno w serwis pod nazwą OffBeat - htt://offbeat.com.pl), napisał w 2006 roku na forum tak (zostawiłem oryginalną pisownie):
"
Ma Kozak dobrą cechę - zjednuje sympatię, ma takie naturalnie ciepłe podejście do człowieka, wydaje się spontaniczny, szczery i życzliwy.
Jak ja się zarzekałem, że nie podam mu ręki, z racji na to jaką reputację polskiego rapu wypracował i jak sprowadził brak profesjonalizmu i patologie do roli normy. Po czym po kilku minutach rozmowy byłem w opcji "hmm, lubię go"
Więc życzę mu i rodzinie teraz jak najlepiej. Ale niestety jego "geniusz biznesowy" był na miarę handlu warzywami a nie polskiego showbusinessu. Nie zrobisz ze Szwejka Króla Artura.
Kilka płyt pracuje na pozycję legendy RRX, na palcu jednej ręki można to zliczyć. I zapomina się żenującą poligrafię, beznadziejne brzmienie, śmiesznie spisane umowy, podsycające konflikty wypowiedzi całą tą otoczkę pchającą rap w stornę prowincjonalnego socjologicznego zjawiska."

Tede w jednym wywiadzie został zapytany o KNT:
Redakcja: "Kiedyś byłeś mocno związany z Knt i jego RRX. Jak teraz podchodzisz do jego działalności, kiedy sprzedaje kasety na dworcu? Współczujesz mu, myślisz „sam sobie winien”, czy może śmiejesz się z tego?"
Tede: "Heh, nie mam mu czego współczuć, bracie. Sam sobie zgotował ten los. Miał wszelkie szanse, by być Rokefelerem. W pewnym momencie jednak zaczął za dużo baniek z nosa puszczać, więc takie są tego teraz konsekwencje."


Wywiad z PIHem w Radio Wudoo, w którym mówi o współpracy z RHX.

Wywiad z 2003 roku ukazał się w nieistniejącym już magazynie Klan

Zapraszam też do przeczytania ciekawego, kontrowersyjnego wywiadu z KNT

A także przeczytajcie wywiad z Arkiem Deliściem, on wprowadził do polskiego rapu RRX, wypowiada się nt. Kozaka.


Dzięki za przeczytanie. Zaznaczam, że na pewno wiele wątków i faktów w tym poście brakuje, a sam z chęcią bym przeczytał jakąś biografię Krzysztofa Kozaka, bo jest to ciekawa postać w polskim showbiznesie. Wszelkie uwagi piszcie w komentarzach :)