czwartek, 30 lipca 2009

Pysk w pysk, czyli wywiad z Pyskatym!



Właśnie dziś ukazał się na łamach portalu Hip-Hop.pl jeden z moich ostatnich wywiadów. Wywiad o którym mowa to rozmowa z Pyskatym, którego możecie znać ze Skazanych Na Sukcezz, a teraz kończy swoją solówkę, więc był o czym rozmawiać. W wywiadzie nie tylko o nowej płycie, ale o przeszłości i planach, więc zapraszam do lektury - tutaj!


PS. Może w najbliższą niedzielę usłyszycie mnie w autorskiej audycji Pawła Mytlewskiego - Listen! w Radio Index. Jak się uda to będzie jeszcze małe info :)

sobota, 25 lipca 2009

Distrikt "Distraktions" - to jest to!

Na wstępie wielkie pięć dla Jankes, bo on rzucił "weź lepiej sprawdź Distrakta". Tak więc polecono mi coś zajebistego, a ja polecam dalej. Nie miałem zielonego pojęcia co to, kto to Distrakt. Jak się dowiedziałem Distrakt jest pochodzącym z Kolorado raperem i producentem w jednym, który w 2006 roku wypuścił swój, jedyny do tej pory, długogrający krążek pod tytułem "Distraktions" i go propsuję od samego początku tego wpisu. Został on wydany w Yard Rock Records, a dystrybucją zajął się FatBeats.



Strona liryczna i muzyczna płyty "Distraktions" w stu procentach należy do Distrakt'a - nie znajdziemy nawet żadnego gościnnego udziału. Bardzo szanuję takich raperów, którzy nie potrzebują wsparcia 'większych' nazwisk by nagrać świetną płytę. Na całość składa się 21 kawałków (łącznie ze wstępem, skitami i zakończeniem), ale tylko jeden z nich trwa dłużej niż trzy minut, więc płyta nie jest długa. Te 21 numerów to około 40 minut muzyki, ale za to jakiej! Pierwsze co naszło mi na myśl po przesłuchaniu to, to, że ten album jest na pewno starszy, więc lekko zdziwiło mnie, że został wydany w 2006 roku. Nie uważam tego za minus, wręcz odwrotnie - stworzył ten unikalny, świetny klimat surowości rapu lat '90. Distrakt nieźle sobie radzi za mikrofonem, dobry głos i nawijka. Śmiało postawiłbym go w rządku z innymi znakomitymi raperami undergroundowymi. Często wypisuje, który numer z płyty siada mi najbardziej, ale w tym wypadku ciężko mi wybrać i wyróżnić jakieś kawałki, bo ten album brzmi chyba najlepiej w całości.
Należy posłuchać "Distraktions" jeśli kocha się surowy i klasyczny rap - ja uwielbiam i zawsze będę to zaznaczał. Opis tego krążka, wyszedł trochę chaotycznie, lecz mam nadzieje, że chociaż kogoś zachęciłem. Klasyczność dźwięków i nawijek na "Distraktions" tworzy to "coś", czego brakuje nowym produkcjom. Życzę sam sobie, aby takie albumy jak Distrakt'a częściej trafiały na moje głośniki i żeby częściej były polecane na Tym blogspocie! Sprawdzajcie, bo jak mówi tytuł wpisu - "to jest to"!



Reklama płyty:



Sprawdzajcie wykręcony teledysk do "Fire Escape":



Tracklista:
1. Intro
2. Few Bars
3. Fire Escape
4. Interlude
5. #!*@ Ain't Sweet
6. Drugs
7. Grind
8. Don't Get Mad
9. Lessons
10. Interlude
11. Stereotypes
12. On The Reg
13. Money Yo
14. BIC
15. Nothing Worst
16. Greed
17. Dings
18. Dirty Record
19. Fish Grease
20. Too Bad
21. Outro

środa, 22 lipca 2009

Psychofani WAKE UP!

Ha! Jak się okazuje słynne Mighty Vibes w Częstochowie nie była to jedyna okazja do ujrzenia Smarki Smarka na scenie, gdyż już JUTRO członek Brudnych Serc wystąpi w Krakowie na oficjalnym Beforeparty Hip Hop Kemp 2009.

Psychofani budźcie się, kupujcie bilety do Krakowa, w końcu jest okazja zobaczyć jak Smark gra na żywo, w dodatku wystąpi z Kixnarem!

Więcej info na plakacie poniżej:
Image and video hosting by TinyPic

poniedziałek, 20 lipca 2009

Sto lat dla Jota!

Łozo aka Pitahaya, Mazi oraz Kościey w numerze dla Jota z okazji urodzin!

Dołączam się do nich - najlepszego i stówy na karku!


Mega zaskoczenie, czyli odkrywam Brixx.



Brixx mówi Ci to coś? A wiesz jak rapował ten... yyy... rapuje ta babka! Dzisiaj mam dla Was świetny krążek pewnej raperki z Węgier, która mieszka w Niemczech i rapuje w języku angielskim - Brixx! Mega zaskoczenie. Niedawno miałem przyjemność zapoznać się z płytą
"Everything Happens For A Reason" wydaną w 1999 roku przez Sony Music. Jest to debiut i jedyny krążek do tej pory panny Brixx. Zdziwiłem się bardzo, że taka płyta mnie ominęła. Płyta to dwadzieścia cztery ścieżki dźwiękowe - kawałki przeplatane ze skitami. To co zaimponowało mi to lista gościnnych udziałów. Brixx tworząc "Everything Happens For A Reason" współpracowała z takimi osobistościami jak Cella Dwellas, Mos Def, Camp Lo, Talib Kweli, czy Bahamadia. Za produkcję się wzięli między innymi Hi-Tek, Nick Wiz i Buckwild. Przyznajcie sami - te nazwiska przyciągają.
Brixx jest ponadprzeciętną raperką, mogę powiedzieć, że mogę ją stawiać na równi z innymi raperkami pokroju Eternia (mega! mega!), Bahamadia czy Apani B. Na pewno jest dla mnie na chwilę obecną najlepszą raperką z Węgier i Niemczech jednocześnie. Ma dobrą barwę głosu, idealnie pasuje do klasycznych bitów, które można usłyszeć na tej płycie. Wokalnie dla mnie wymiata, ponieważ potrafi śpiewać, surowo rapować i przy tym bawić się swoim flow. Dlatego na albumie możemy odnaleźć kawałki lżejsze i mocniejsze, lecz co najważniejsze drzemie w tym albumie dusza lat '90. Na wyróżnienie zasługuje zwrota Mos Def, gdyż w numerze "If It's Allright Y'all" jest w szczytowej formie - nosi ten numer.
Wielką zasługą tego, że jaram się tą płytą jest sama jego muzyka - klasycznie, no i tyle wystarczy, żeby pochłonęły mnie dźwięki. Rockwilder zrobił mega zajebisty i prosty bit "Rockin' And Wildin" i dodał w nim fragment sampla, który użyty został w moim ulubionym (jeden z dwóch) kawałków rapowych, czyli w Das EFX "Real Hip Hop" w wersji Pete Rock'a. Od samego początku "Rockin' And Wildin'" to mój faworyt z tej płyty.
Album jest mega zaskoczeniem dla mnie, bo nie znałem nigdy Brixx - Węgierka i taki rap. "Everything Happens For A Reason" ma już swoje 10 lat i myślę, że jakbym miał styczność z tym albumem kilka lat temu to dziś uznawałbym go za jeden z klasyków. Nie przesadnie piszę o tym albumie w samych superlatywach, ale w zalewie albumów różnorakich miło jest posłuchać prawdziwego rapu, szczególnie jeśli wykonywany jest przez płeć piękną. Polecam jak najbardziej Brixx i jej pierwszy i póki co ostatni album!

Tracklista:
1. Intro
2. Rockin' And Wildin'
3. What Is It?!
4. Menage A Trois (Feat. The Cella Dwellas)
5. Rudy The Intern Skit
6. SOS (Some Other Shit)
7. Can't Outplay Us (Feat. Jane Blaze)
8. Get Your Groove On (More Gums To Chew On)
9. You And I (Feat. The Jazzyfatnastees)
10. Airwaves Skit
11. Airwaves (Feat. Ava Denera)
12. Most Def
13. Flossy Gramma (Feat. Camp Lo)
14. Yeah 1 Skit
15. If It's Allright Y'All (Feat. Mos Def)
16. EHFAR Skit
17. Planet Earth (Feat. F.T. From Street Smartz)
18. Yeah 2 Skit
19. Sweet Deja Vu (Feat. Bahamadia)
20. So Much
21. Encourage Skit
22. Poor Without Love (Feat. Jazzyfatnastees)
23. Halfway (Feat. Reflection Eternal (Kweli & Hi-Tek))
24. Don't You Know

MySpace Brixx

Mały bonus dla oka... oto Brixx:



niedziela, 19 lipca 2009

Nowy design!

No i blogspot doczekał się własnej, nowej szaty graficznej! Dzięki Marcin za wystrojenie mojego blogspot'a!!

wtorek, 14 lipca 2009

Paszport Fabio Musty!

Długie godziny odsłuchów albumów i znów trafiłem na fajną produkcję. Autorem zamieszania o propsowania jest niejaki Fabio Musta, który pokazując mi swój paszport muzyczny wbił się na kilka dłuższych chwil na moje głośniki. Fabio Musta to - uwaga - włoski producent, który (podobno, tak wyczytałem) jest weteranem tamtejszej sceny i właśnie dopiero zadebiutował krążkiem o tytule "Passport" i właśnie o nim chciałbym się teraz lekko rozpisać. "Passport" to oczywiście płyta producencka, na której usłyszymy plejadę undergroundowych gwiazd, takich jak między innymi Termanology, Jeru The Damaja, Akrobatik, Strong Arm Steady, T3 z Slum Village, Reks, czy Guilty Simpson! Szesnastu trackowa tracklista mnie urzekła, naprawdę, nie musiał mnie nikt namawiać bym sprawdził ten krążek.



Fabio Musta zaprosił na swój "Passport", jak już wiemy, masę świetnych MCs. Na pewno to wielkie wyróżnienie dla niego, że chociażby taki Jeru The Dajama położył swoje wokale na jego muzyce - "Open Up Thier Eyes" to bardzo dobry numer. Nie zapomniano także o rodzimych, włoskich, zawodnikach i na krążku znajdziemy dwa numery po włosku. Chciałbym wyróżnić, któregoś z zaproszonych gości, wielu z nich nawinęło bardzo fajnie, lecz standardowo (no niektórzy słabiej niż obecnie), co nie znaczy, że słabo, bo oni słabego poziomu nie prezentują - wręcz odwrotnie. Podoba mi się bardzo numer "Do It" z T3, który ma mega klimat, gdzie zarówno Fabio Musta i reprezentant Slum Village się postarali. "I'm Ready" z Substantial'em i Elias'em działa na mnie pozytywnie, wielki plus. Liczyłem na to, że Reks pokaże coś więcej, bo jednak "Real Rap Music" według mnie do faworytów z "Passport" nie należy.
Jak wygląda sprawa muzyki? Muzyka jest na wysokim poziomie, Fabio Musta zapewne latami szlifował swój styl i brzmienie, ponieważ to słychać na "Passport". Bity są w większości spokojne (np. "Feel It") i pozytywne (np. "I'm Ready"), momentami jest klasycznie (np. "Crossroads") i energicznie (np. "Hassa"). Jest zróżnicowanie muzyczne, więc można powiedzieć, że Fabio Musta jest wszechstronnie uzdolniony w kwestii klepania bitów. Nie mówię tego, że "Passport" jest jakimś 'składakiem' przez różnorodność, bo wszystkie numery do siebie pasują i tworzą jeden "paszport" do przejścia granicy dobrego z bardzo dobrym rapem.
"Passport" na pewno można nazwać świetną płytą producencką i mocnym debiutem. Jak wspomniałem powyżej słychać, że Fabio Musta szkolił swoje brzmienie latami, na uboczu światowego rapu i wyskakując z "Passport" pokazał, że producenci z Europy mają coś do powiedzenia w kwestii produkcji. Jednakże ubolewam nad tym, że album przeszedł bez większego echa, a na rynku jest już od maja. Ja gorąco polecam, bo jak na tak anonimową postać to bardzo mile zaskoczył. Wiele jointów z tego krążka będę sobie odpalał częściej.

Tracklista:
1. Intro
2. Open Up Their Eyes (Feat. Jeru the Damaja)
3. Hassa (Feat. Termanology)
4. Do It Kan (Interlude) (Feat. T3 (Slum Village))
5. I Still Want More (Feat. Akrobatik)
6. Keep It Tight (Feat. Strong Arm Steady)
7. Famous Type (Feat. Manifest)
8. Across The Map (Feat. Main Flow & Freestyle (Arsonists))
9. I’m Ready (Feat. Substantial & Elias (Scribbling Idiots))
10. Italian Roots (Feat. Copywrite)
11. Crossroads (Feat. Kool Sphere (Verbal Threat))
12. Real Rap Music (Feat. Reks)
13. Hands Of Time (Feat. Wyld Bunch)
14. Feel It (Feat. Guilty Simpson)
15. Antiopnionisti (Feat. Paura & Clementino)
16. Senza Di Te (Feat. Ghemon & Soulshine)

poniedziałek, 13 lipca 2009

Er King i No Name Full Of Fame.



Mam dla Was fajny joint, anonimowego dla mnie, zielonogórskiego rapera - Er King'a. Na bicie, także zielonogórski, NNFOF (dwóch producentów - Sivski i Tykshta), znani mi już od jakiegoś czasu, obserwuje ich poczynania i wielki plus dla nich za produkcje, bo są świetne! Kawałek o którym mowa nosi tytuł "Ostatni Raz" i jest singlem zapowiadającym coś grubszego od Er King'a.

Przez nazwę Myspace ciężko go znaleźć na guglach, ale Ślizg pomógł http://www.myspace.com/sznurofki - fanatyk sneakersów (widać po zdjęciach na profilu).


Marsan na bicie!


Promuję znajomych? Tak! Promuję znajomych, jednocześnie promując dobry rap!

Jeśli chcesz sprawdzić co wyprodukował Marsan to zajrzyjcie do tego "CV".

sobota, 11 lipca 2009

Paski reprezentuje Krynicę.



"Krynica-Zdrój (do 31 grudnia 2001 roku Krynica, stosuje się też nieformalną nazwę Krynica Górska – w odróżnieniu od Krynicy Morskiej) – miasto w województwie małopolskim, w powiecie nowosądeckim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Krynica-Zdrój. "... Powiało Wikipedią. Paski to raper pochodzący właśnie z tej miejscowości, którego możecie kojarzyć z płyty z Czarlsonem pod tytułem "Fajne EP". Cytowanie z Wikipedii było celowe, gdyż najnowszy materiał Paskiego nosi tytuł "Krynica EP". EP składa się z 8 tracków plus "Outro" z propsami. Lista producentów jest bardzo krótka, gdyż większość numerów jest nagrana na instrumentalach, lecz nie znajdziecie tutaj po raz setny bitów Dr. Dre, o to się nie bójcie... wróćmy do producentów: Me?How? (znany z współpracy z Jimsonem) oraz Wuteka wyprodukowali po jednym bicie. Gościnnie usłyszymy tylko Friza i dwóch DJ-ów za gramofonami - Jarzomba oraz Funky'ego.
Paski jest dobrym raperem, podoba mi się jego styl, głos i flow, więc nic nie mogę mu zarzucić w kwestii rymowania. Nie stwierdzam, że powala na kolana, po prostu jest przyzwoicie. "Krynica EP" to koncept album, więc kawałki dotyczą rodzinnego miasteczka Paskiego. Paski przedstawia Krynicę z różnych stron, opowiada o komunikacji, oprowadza nas on po "perle polskich uzdrowisk". "Kościuszki" to świetny numer wspominkowy, opowiadający o dzieciństwie na ulicy Kościuszki, mogę utożsamiać się z kilkoma linijkami. Raper z zajawką i szczerością nawija o swoim mieście, czuć miłość do tych rejonów.
Muzycznie płyta jest dość spokojna, lecz bity potrafią poruszyć głową. Informacja o EP ("Pozytywne, letnie zwrotki połączone ze stylowymi podkładami nadają "Krynica EP" ten klimat, którego z pewnością szukasz w te słoneczne dni.") trochę do mnie nie trafia, bo uważam, że ten album dobrze słucha się wieczorem, najlepiej w nocy. Słonecznie dni wolę spędzać z inną muzyką, najlepiej z szumem fal morskich. Co nie zmienia faktu iż uważam, że "Krynica EP" to dobry materiał. Instrumentale dobrane są bardzo fajne, mniej znane, co jest plusem. Me?How? rzucił bardzo mroczny podkład, a Wuteka wręcz odwrotnie - bujający i pozytywny.
Nie chciałbym przesadzać, ale myślę, że "Krynica EP" jest lepszą epką od "Fajne EP". Krynica-Zdrój może być dumna z tego materiału!

Jimson w "Outro" namawia do przesłuchania:
"Sprawdźcie płyte Paskiego, bo będzie z płaskiego,
dlatego sprawdźcie go w aucie, w chacie i jaj nie róbcie"

Tracklista:
01.Ponarzekajmy (Feat. Friz)
02.Transport (Feat. DJ Jarzomb)
03.Kościuszki
04.Świat Niedopowiedzeń (Produkcja: Me?How?)
05.Niewazne
06.Wspomnienia
07.Jak Mam Się Odpłacić
08.Outro
09.Krynica (Feat. DJ Funky) (Produkcja: Wuteka)

PS. póki co podobno jest to wersja beta, ponieważ całość jeszcze ma zostać oskreczowana przez DJ Adera.